Gdzie jest Architekt Bolesławca?

21 czerwca 2018 | Aktualności

To miało być nasze miejsce na Ziemi, w naszym Bolesławcu. Oszczędności życia, kredyty na kilkadziesiąt lat… Wszystko straciło sens i wartość, a my czujemy się oszukani…” – mówią w rozmowie z nami mieszkańcy ulic: Reymonta, Pileckiego, Żołnierzy Wyklętych, Orląt Lwowskich.

Napisali do nas mieszkańcy w/w ulic (pismo poniżej) i zaprosili na spotkanie. Niektórzy zrezygnowani, inni pełni emocji, żalu i uzasadnionej złości do bezdusznych urzędników, a przede wszystkim władz miasta. Na miejscu zauważamy architektoniczny chaos: domki w sąsiedztwie ciasno upchanych bloków deweloperskich, mnogość niepasujących do siebie brył, wycięte piękne drzewa. Kompletny bałagan, brak konsekwencji w linii zabudowy, minimalne odległości między budynkami… Duszno, a za oknem rosnące kolejne budynki deweloperskie. Pierwsza myśl: „Gdzie jest architekt…? Aaa, no tak nie ma już od lat w naszym mieście…”. Jak przekazali nam mieszkańcy, mają już dość odbijania się od drzwi kolejnych urzędów. Chcą pokazać swój problem radnym miasta Bolesławiec, bo uważają, że przy przedstawianiu Radzie projektów zmiany planów zagospodarowania przestrzennego wprowadzono Radę w błąd, albo przynajmniej nie powiedziano prawdy lub przedstawiano półprawdy…

W czerwcu odbędzie się zapewne ostatnia przed wakacjami sesja Rady Miasta. Na prośbę mieszkańców tych ulic zgłosimy na początku sesji wniosek o zmianę porządku obrad uzupełniając go o punkt dotyczący dyskusji w tej sprawie, z dopuszczeniem do głosu przedstawiciela mieszkańców. Bardzo chcą powiedzieć radnym „jak było” i ratować pozostałe przestrzenie na tym terenie… Jeśli radni odrzucą wniosek o przeprowadzenie dyskusji w tej sprawie, to złożymy szczegółową interpelację. Uprzedzamy o tym fakcie władze miasta już teraz, żeby przygotowały się do tematu i nie zbyły mieszkańców koniecznością skompletowania dokumentacji i zastanawiania się, czy wniosek o przeprowadzenie dyskusji jest zgodny z prawem…, bo jest.